Post Trzy Epoki Monika Bajka – Pracownia Archeologiczna
Dzisiaj, przy niedzieli, będą OPOWIEŚCI Z KRYPTY ![]()
Mieliśmy okazję wejść do środka i wstępnie zinwentaryzować kryptę znajdującą się pod kaplicą Matki Bożej, dostawioną do pięknego, gotyckiego kościoła pw. św. Wojciecha w Wojciechowicach, pow. opatowski, w 1. połowie XVII wieku (przed 1632 rokiem).
Do momentu prowadzenia w kościele prac, polegających na wymianie posadzki, wejście do krypty (znajdujące się pierwotnie w nawie) było zamurowane i niewidoczne (przykryte posadzką). Do pomieszczenia można było zajrzeć jedynie przez zakratowane okienko, znajdujące się w ścianie północnej kaplicy.
Kaplica pod wezwaniem Matki Bożej wraz z kryptą grobową została ufundowana przez rodzinę Ligęzów: Hermolausa, jego żonę Annę Jakubowską z Jakubowic oraz ich dzieci i stanowi nawiązanie do kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. Możny fundator, jakim był Hermolaus Ligęza, podskarbi wielki koronny, miał plan urządzenia w Wojciechowicach rodowego mauzoleum. Zachował się jego testament z 1 stycznia 1632 roku, którego fragment brzmi następująco: „Ciało zaś ziemi aby oddane beło, gdziebym umarł, żeby w Wojciechowicach w kościele było chowane, gdzie też ciało syna mojego leży…”. Tym synem był Gabriel Kilan Ligęza, dworzanin królewski, doktor filozofii, jezuita, który zmarł w młodym wieku w 1630/31 roku.
Jak ustaliliśmy, wewnątrz krypty znajduje się 27 trumien (w tym dwie małe, dziecięce), jedna z nich – największa – jest metalowa (zapewne cynowa), na nóżkach w kształcie lwów (prawdopodobnie w niej został pochowany Hermolaus Ligęza). Niektóre z trumien to proste skrzynki bez żadnych zdobień czy napisów. Większość jest skrzynkami w formie sześciokąta, z tzw. wysokim wiekiem i rozchylonymi ściankami bocznymi. Niektóre są obite materiałami o różnych kolorach: czarnym, szarym, brązowym, białym lub czerwonym. Jest to zgodne z obyczajami, panującymi pod tym względem zwłaszcza w XVII-XVIII wieku. Kolory miały swoje symboliczne znaczenie, np. szary miał podkreślać pokorę zmarłego, czerwony natomiast wskazywał, że w trumnie spoczywa ktoś, kto przelał krew za ojczyznę. Na większości krótkich boków trumien znajdują się namalowane farbami lub wybite za pomocą nitów tapicerskich monogramy maryjne oraz chrystogramy. Niektóre posiadają namalowane lub wybite inicjały, a jedna jest podpisana imieniem i nazwiskiem osoby zmarłej. Jest to pomalowana na biało (zapewne symbol niewinności) trumna 17-letniej Marianny Wykowskiej.
Trumna metalowa jest naruszona, ma zdeformowane wieko. Niektóre trumny były otwarte (w tym jedna dziecięca). Jest to zapewne efekt działań rabunkowych, które miały miejsce w przeszłości, przed zamurowaniem włazu do krypty w nawie i przykryciem go posadzką. Obecność rozbitej trumny i rozrzuconych kości ludzkich w korytarzu wejściowym wskazuje, że ktoś próbował ją wynieść na zewnątrz, ale z jakichś powodów porzucił ją w przejściu (być może sprawcy zostali przyłapani na miejscu).
Dzięki oględzinom trumien i kwerendzie temu towarzyszącej udało się, z większą lub mniejszą dozą prawdopodobieństwa, ustalić personalia kilku osób spoczywających w krypcie (oprócz samego fundatora i jego syna).




